by Las Polski | 12 lipca 2019 12:41
Melioracje leśne kojarzą się leśnikom w różny sposób.Absolwentom techników najczęściej z przeciąganiem gałęzi z jednego miejsca w drugie po zrębie, a naukowcom zodwadnianiem obszarów podmokłych, co z perspektywy czasu nie przyniosło wiele pożytku gospodarce leśnej. Tymczasemokazuje się, że doświadczenia z północy Europy są w tym zakresie zgołaodmienne.

Hasło „Gospodarowanie wodą w lasach nadbałtyckich” należyrozumieć jako działania podejmowane nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwienaszego jedynego morza, ale też w obrębie całej jego zlewni. Słusznie bowiemproblemy Bałtyku zyskały uwagę Unii Europejskiej, gdyż walka zzanieczyszczeniem wody powinna się zaczynać głęboko na lądzie. A jednym zesposobów jej prowadzenia jest unowocześnianie metod prowadzenia gospodarkileśnej.
Jednak, jak słusznie zauważył prof. Edward Pierzgalski,poszczególni beneficjenci programu WAMBAF o podanym powyżej tytule rozumieją topojęcie inaczej. – W polskiej części projektu nie zajmujemy sięodwadnianiem, gdyż w naszym kraju nastawiliśmy się już trwale na retencję wody.To wynika ze zmian klimatycznych. Z kolei Łotysze, Litwini i Szwedzi mają dużolasów na torfach, które chcą uproduktywnić. Wiąże się to z wypłukiwaniemzanieczyszczeń do wód płynących, stąd cała idea programu. Podczas wizyty wPolsce daliśmy jednak partnerom do zrozumienia, że za kilka lat podzielą naszeproblemy dotyczące deficytu wody – tłumaczył ideę współpracy profesor.
Leśnicy zdecydowanie bardziej podchwycili temat bobrów. To kolejnyz aspektów projektu – znowu różnice między beneficjentami okazały się spore.Choć w Danii oficjalne dane mówią o kilkuset sztukach tego gryzonia, i nikt niema do rolników pretensji o to, że na własną rękę rozbierają tamy, to zachodnipartnerzy byli pod wrażeniem kwot wypłacanych w Polsce z tytułu szkód oddziałalności bobrów. Za granicą bobry są pozyskiwane (na Łotwie ponad 24 tys.osobników rocznie), w Polsce nie ma nawet planu zarządzania ich populacją.Zdaniem prelegentów w dłuższej perspektywie czasowej może to powodowaćproblemy. Pomóc może wypracowane w ramach programu narzędzie „Beaver tool”,służące do oceny wpływu działalności gryzoni na ochronę przyrody, ekonomię ijakość wody. By podjąć decyzję, przeprowadza się analizę w oparciu o informacjent.: jakości wody, warunków przyrodniczych i ekonomicznych, które występują wotoczeniu tamy bobrowej. Na tej podstawie można zdecydować o pozostawieniu lubrozebraniu tamy. Padł też niestety, porzucony w trakcie realizacji prac, pomysłsporządzenia książki kucharskiej z przepisami na mięso bobra. Ten gatunek mięsautracił w Polsce popularność, pewnie dlatego tak trudno o myśliwych chętnych dorealizowania ministerialnego zezwolenia na odstrzał (obecnie eliminuje sięmniej gryzoni, niż to prawnie możliwe).
|
W nadleśnictwach biorących udział w szkoleniu pracownicyIBL-u zaprezentowali możliwości opracowanej w ramach projektu WAMBAF aplikacjimobilnej służącej do generowania warstwy cieków, działów wodnych i zlewniwybranego fragmentu terenu. Jest to aplikacja darmowa, możliwa do pobrania natelefon lub tablet. Po udostępnieniu Numerycznego Modelu Terenu przezadministratora danych możliwe jest samodzielne wygenerowanie wymienionych wyżejwarstw, przeglądanie obiektów w trybie GPS, jak również za pomocą kamerywbudowanej w urządzenie mobilne. Dane można także pobrać lub udostępnić innymużytkownikom. Aplikacja wymaga oprogramowania w wersji Android 7 lub wyższej. |
Kolejne zajęcia terenowe odbyły się w nadleśnictwachStrzałowo (RDLP w Olsztynie) i Żednia (RDLP w Białymstoku). W pierwszym z nichuczestnicy odwiedzili lasy położone nad ciekiem wodnym Gardynka, który wypływaz jeziora Kołowin Mały i wpływa do jeziora Skok oraz tamy bobrowe zlokalizowanena rzeczce Nawiadka łączącej dwa jeziora: Mojtyny (Mojtyńskie) i Mokre. WNadleśnictwie Żednia z kolei celem zajęć terenowych były lasy nadbrzeżnerosnące w Puszczy Knyszyńskiej wzdłuż potoku leśnego Świnobródka.
Zadaniem uczestników wizytujących lasy nadbrzeżne w obunadleśnictwach było poznanie narzędzia Blue Targeting (BT) wspierającego dobrepraktyki w gospodarce leśnej na obszarach leśnych wzdłuż niewielkich strumieni.Zostało ono opracowane w latach 2007–11 przez WWF w Szwecji, we współpracy zprzedstawicielami sektora leśnego. Dzięki uproszczeniu podstaw naukowych mogą zniego korzystać nawet laicy w kwestii ochrony wód. Od 2017 r. BT jestwykorzystywane przez Szwedzkie Stowarzyszenie Właścicieli Lasów doopracowywania planów gospodarki leśnej.
Blue Targeting obejmuje kilka etapów. Pierwszy togromadzenie aktualnych danych, np. dotyczących stanu chemicznego wód. Jeślitakich informacji brakuje, proces można rozpocząć od etapu drugiego – pracinwentaryzacyjnych odcinków strumienia. Po nim ocenia się stan cieku wodnego iplanuje niezbędne działania potrzebne do zachowania status quo lub jego zmiany.Pomocą służy szczegółowy formularz, który wypełniali uczestnicy podczasszkoleń.
Wspomniany już „Beaver tool”, testowany na obiekcie wStrzałowie, pozwolił z kolei na wypracowanie wspólnej decyzji o rozebraniu tamybobrowej. Informacje te uczestnicy szkolenia zapisywali w specjalnieprzygotowanym do tego celu formularzu składającym się z kilkudziesięciu pytań iułatwiającym proces decyzyjny.
JakubSłowik, Wojciech Gil
Source URL: https://nowy.laspolski.pl/1796/melioracje-po-nowemu-7-2019/
Copyright ©2026 Las Polski unless otherwise noted.