Przewodnik po przyrodzie krainy Chopina

Przewodnik po przyrodzie krainy Chopina

Przewodnik po przyrodzie krainy Chopina
Wydawnictwo Kampinoskiego Parku Narodowego, Warszawa 2010, str. 107.

Czy przeciętny Kowalski wie, pod jakim drzewem siedzi Chopin na słynnym pomniku w warszawskich Łazienkach? Przewodnicy spotykają się z rozmaitymi interpretacjami, szczególnie wśród młodszego pokolenia. Bo też jako społeczeństwu coraz nam dalej od głowiastych wierzb na miedzach …

Autorzy wydanego w ramach obchodów Roku Chopinowskiego przewodnika-albumu w przystępny, wszechstronny sposób wpisali dzieciństwo i młodość kompozytora w krajobraz przyrodniczy i kulturowy okolic Żelazowej Woli. Znalazło się tam miejsce i dla obronnego kościoła w Brochowie, w którym chrzczony był kompozytor, i dla kolejki wąskotorowej Sochaczew–Tułowice, a wreszcie dla owych charakterystycznych dla regionu głowiastych wierzb, w których chętnie gnieździ się pójdźka.

Opracowanie rozpoczyna zwięzły szkic biograficzny dotyczący pierwszych 20 lat życia Fryderyka Chopina spędzonych w Polsce. Dalsza część zabiera nas w podróż Traktem Królewskim, czyli starym szlakiem wzmiankowanym już w XV w., łączącym Warszawę z Sochaczewem. Po drodze zaglądamy do historycznych osad, takich jak Babice Stare czy Leszno, starych kościołów i dworków szlacheckich, w których bywał dorastający kompozytor. Trzecia, ostatnia część opracowania to krótka charakterystyka Kampinoskiego Parku Narodowego z jego bogactwem i mozaiką środowisk. Jednym słowem czytelnik dostaje do ręki wszechstronne opracowanie, które dzięki poręcznemu formatowi, pięknej szacie graficznej i wartościowym informacjom zachęca do zainteresowania się regionem i do odbycia wycieczki śladami wielkiego kompozytora.

Szczerze pogratulować trzeba Kampinosowi inicjatywy, która tak pięknie wpisała się w Rok Chopinowski. Nietuzinkowe wydawnictwo promocyjne w lekki i przystępny sposób zwraca uwagę na krajobraz kulturowy i przyrodniczy, w którym dorastał mały Fryderyk, a przez to pogłębia świadomość co do potrzeby jego ochrony. Miejmy nadzieję, że zainspirowane przedsięwzięciem inne parki narodowe poszukają własnych dróg powiązania unikalnych dla regionu walorów przyrodniczych z treściami kulturowymi, a mieszkańcy Mazowsza częściej będą umieli odpowiedzieć na pytanie gości, pod jakim drzewem siedzi Chopin na słynnym pomniku w warszawskich Łazienkach.

Monika Chojnacka