„Wiatrołomy”
Eugeniusz Paukszta, „Wiatrołomy”
ORWLP w Bedoniu 2011
czas trwania 16 godz. 50min., format mp3
Wydananiedawno przez Lasy Państwowe w formie audiobooka powieść „Wiatrołomy” przypomniała sylwetkę i twórczośćzapomnianego już nieco Eugeniu-sza Paukszty (1916–79). Lektura wydała mi sięwarta uwagi, więc sięgnąłem po wznowioną w 2009 r. wersję papierową wydaną nakłademWydawnictwa Replika.
EugeniuszPaukszta, prozaik i publicysta, autor ponad 30 książek, z których wieleuznanych zostało za klasykę polskiej powieści przygodowej, chętnie zaszywał sięw leśnej głuszy, gdzie w leśniczówkach pisał i tworzył kolejne dzieła. „Wiatrołomy” powstały na przełomie lat 50. i 60. w Leśnictwie Stara Brda na Pomorzu (okoliceMiastka) i traktują o perypetiach młodego leśniczego Pawła Kondrackiego, któryobejmuje swoją pierwszą placówkę. Zwierzchnicy wysyłają energicznego nowicjusza wprost na głęboką wodę. Ściślej rzecz ujmując w teren, który od czasówwojny nie miał gospodarza, a miejscowa ludność traktowała „bezpański” lasniczym swoją własność, bezkarnie kłusując i kradnąc drewno. Próba zaprowadzeniaporządku na tym swoistym „dzikim zachodzie” (akcja rozgrywa się na obszarzetzw. Ziem Odzyskanych) przysparza nowemu gospodarzowi wielu wrogów wśródlokalnej społeczności.
Fabuła„Wiatrołomów”, pomimo że rozgrywa na prowincji, w spokojnym mogłoby się wydawaćlesie, wciąga praktycznie od pierwszych stron. Nie brakuje w niej bowiem wątkówsensacyjno-kryminalnych czy nawet miłosnych. Całości dopełniają fantastyczneopisy przyrody. Autor z doskonałym wyczuciemi znajomością tematu opisuje las widziany z perspektywy fachowca – leśnika, a jednocześnie zapalonego myśliwego. Interesujące są fragmenty dotyczące gospodarkileśnej tamtych lat, np. żywicowanie, którego dziś już się nie stosuje, a którestanowiło wówczas jeden z najcenniejszych uzysków w lasach. Czytając ozrujnowanej leśniczówce, dziesiątkach kilometrówprzemierzanych pieszo, nędznym zaopatrzeniuw odległym sklepie, dzisiejszy młody leśnik uzmysłowi sobie, czym był jegozawód kilkadziesiąt lat temu.
Jest to bez wątpienialektura obowiązkowa dla każdego, komu bliski jest las. Doskonała propozycja dlaobecnego pokolenia leśników, odsłu-chanie której skłoni zapewne do wielurefleksji.
Daniel Klawczyński


