Niedźwiedzica z Baligrodu i inne historie Kazimierza Nóżki
Niedźwiedzica z Baligrodu i inne historie Kazimierza Nóżki
Oficyna 4eM, s. 306
A nie było łatwo – terenowa kadra leśna, zaprawiona wchodzeniu po górskich ostępach, nie baczy na pogodę. Autor i towarzyszący mukamerzysta nie raz mieli problem, by dotrzymać kroku baligrodzkim leśnikom. Alebyło warto.
Sławna w całej Polsce tytułowa niedźwiedzica to tylko jednaz bohaterek Kazikowych opowieści. Zawsze z aparatem pod ręką leśniczy i jegokompani swój las znają od podszewki i potrafią pokazać w nim dziwy, któreuchodzą uwadze zwykłych śmiertelników.
Las to bowiem nie tylko zwierzęta. W oczach Kazimierza Nóżki retorty to coś więcej niż tylkourządzenia do wypału węgla drzewnego – to historia miejsca i ludzi z nimzwiązanych. Być może po niektórych nie pozostanie żaden ślad poza wspomnieniamina kartach książki. Jednak nie wszystkie opowieści okazują się równie sielskie– czasem leśnicy muszą się zmagać z problemami na styku przyrody ispołeczeństwa. To oni byli w centrum wydarzeń, gdy Polskę obiegła wieść o wilkachzagryzających gospodarskie psy w Bieszczadach. Można by rzec, że równie wieleuwagi co niedźwiedziom poświęcono w książce także wilkom, ale nie zabrakło iinnych mieszkańców lasu. W tym pszczół pod troskliwą ludzką opieką czy drwali,którzy w dzikich ostępach spędzają szmat życia.
„Niedźwiedzicę z Baligrodu” opatrzono wieloma ilustracjami.Większość z nich jest czarno-biała, lecz nic nie tracą przy tym ze swojegopiękna. Znalazło się też miejsce na kolorowe fotografie, te najpiękniejsze,najbardziej obrazowe, z których w akompaniamencie leśniczych opowiadań płyniepiękno polskich gór.
SLV.


