Suzuki Samurai – kto jeszcze pamięta (nr 11/2015)

by Las Polski | 22 lipca 2015 11:30

Najmniejsza terenówka Suzuki jest autem,które w swoim czasie było bardzo popularne zarówno w lasach, jak i wśród offroadowców. Łatwość napraw, przystępna cena, wysoka dzielność terenowawynagradzały niedostatki komfortu i nikłą ilość miejsca. Samurai coraz rzadziejgości w naszych lasach, ale warto o nim napisać przez wzgląd na jego znaczącyudział w „uterenowieniu” leśników.

Założenia właścicieli fabryki Suzuki Motorbyły jasne: zaprojektować i zaoferować klientom lekkie i tanie auto, radzącesobie dobrze w terenie, bez nastawiania się na samochód wielofunkcyjny. W 1968r. Suzuki Motor Corporation kupiło gotowy projekt Hope-Star ON 360 odupadającej firmy (wyprodukowała zaledwie 15 aut) i w ten sposób, po delikatnychmodyfikacjach, powstał pierwszy LJ10 (light jeep). Auto posiadało chłodzonypowietrzem mikrosilnik o pojemności 360 cm3 i mocy 25 KM (motor był dwusuwowy ipochodził z motocykla) i osiągało „oszałamiającą” prędkość 70 km/godz. Dziękiniskiej masie (600 kg) całkiem dobrze radziło sobie w terenie, jednak jegowspomniana prędkość maksymalna, nie pozwalała na normalne użytkowanie nadrogach. Auto było tak małe (niespełna 3 m), że mieściło we wnętrzu trzy osobyi koło zapasowe.

                        Fot. S. Kołacz (2)

Rosnące zapotrzebowanie rynku wymogłowprowadzenie kolejnego modelu – LJ50. Mocniejszy, dwusuwowy silnik oferował 10KM więcej. Pierwszą prawdziwą terenówką, wyposażoną w silnik czterosuwowy, byłkultowy już dziś Suzuki LJ80. Zaprezentowany w 1978 r. czterocylindrowy motormiał pojemność 797 cm3 i 42 KM i pozwalał na „normalną” jazdę. To ten modelzyskał akceptację na rynkach zagranicznych, jednocześnie zapoczątkował modę namałe pojazdy rekreacyjne, których praktycznie każdy mógł użyć do jazdy wtrudnym terenie.

Aby nie zaprzepaścić szansy, już w 1982 r.zaprezentowano gruntownie odmienionego Suzuki SJ 410, który to model z czasem ewoluował w Samuraia. Autoposiadało zmienioną bryłę nadwozia i silnik o imponującej pojemności 970 cm3 imocy 45 KM. Dzięki nowemu reduktorowi o zmienionych przełożeniach nadalbrylowało w terenie. W 1984 r. zaprezentowano SJ 413 z silnikiem o pojemności1,3 l i mocy 64 KM, silnik z czasem otrzymał wtrysk jednopunktowy, zaoferowanoteż diesla o pojemności 1,9, rodem z Francji. W 1985 r. (niektóre źródła podająrok 1988) zaprezentowano kolejną wersję pod nazwą Samurai, która przylgnęła dowszystkich kanciastych wersji. Produkcję zakończono w 2003 r., pod koniecoferowano na rynkach auta produkowane w Hiszpanii.


Nadwozie i wnętrze

Nadwozie oferowano głównie w dwóch wersjach.Najczęściej spotykamy tę z miękkim dachem, pozwalającą na szybkieprzeistoczenie auta w półkabriolet, rzadziej pojawia się tzw. blaszanka.Zupełnym wyjątkiem jest wersja przedłużana, oferowana jako pick-up lubczteroosobowa z hard topem – ich zaletą jest znacząco wyższy komfort jazdy,okupiony mniejszą zwrotnością i słabszymi walorami terenowymi.


Przednie fotele oferują nawet sporoprzestrzeni, ale na dwuosobowej tylnej kanapie dwoje pasażerów może zapomnieć okomforcie, co wynika z małej szerokości auta. Prosta deska rozdzielcza wykonanaz plastiku posiada czytelne zegary, suwakowe sterowanie nawiewami itemperaturą, uchwyt dla pasażera. Ciekawostką jest umiejscowienie cięgłaotwierania maski w schowku pasażera.

Nie odnajdziemy tu „klimy”, wspomagania (wzamian jest duża kierownica) czy centralnego zamka. To prosta terenówka zkanciastym nadwoziem, mająca sprawdzać się w terenie. Starego typu klamki,zawiasy na zewnątrz drzwi, pionowo opadające drzwi, szyby, przedni i tylny pasod razu określają charakter auta. Rdza potrafi nękać użytkowników i pojawia sięgłównie w miejscach narażonych na uszkodzenia mechaniczne, głównie nadkolach,mocowaniach błotników oraz progach. Warto też dokładnie zweryfikować podłogępod nogami kierowcy i pasażera, a także ramkę przedniej szyby. Bolączkąjest „naprawianie” wewnętrznych elementów za pomocą pianki montażowej. Jazdanie jest cicha, a wpływ na to ma kształt nadwozia, wysokoobrotowe silniki inikłe wyciszenia auta. Podczas kolejnych modyfikacji zmieniano nieco deskęrozdzielczą, dodano poszerzenia błotników i kilka innych drobiazgów.


Silniki i przeniesienie napędu

Cechą wspólną silników benzynowych jest ichwysokoobrotowość. Na niskich obrotach trudno jest z nich wykrzesać moc, „życie”zaczyna się od blisko 4 tys. obr./min. Wersje z gaźnikiem mimo dobrejkonstrukcji z czasem zużywają się i coraz trudniej je wyregulować – pomagazałożenie „wtrysku”, który nie jest sprawcą bolączek. Silniki benzynowe przyspokojnym użytkowaniu pokonują dystans ponad 300 tys. km, jednak agresywnajazda terenowa przyśpiesza ich zużycie. Pierwszą przypadłością bywa zużycieuszczelnień zaworów, skutkujące „przydymianiem” przy schodzeniu z obrotów.Rozrusznik potrafi z czasem odmówić posłuszeństwa, jednak na rynku dostępne sązamienniki.




Silniki diesla pochodzą z Francji –najpierw montowano TDi rodem z PSA, potem wolnossący motor z Renault, opodobnych parametrach. Silniki te nie posiadają szczególnych zalet w stosunkudo benzynowych, niższe zużycie paliwa można „wyrównać”, stosując instalacjęLPG.


Układ napędowy jest typowy dla klasycznychterenówek: skrzynia cztero- i pięciobiegowa, następnie skrzyniarozdzielczo-redukcyjna z „sztywno” dołączanym przednim napędem. Wersje zlitrowym silnikiem posiadały reduktor o „prawdziwych” przełożeniach H:1,71L:3,01, który odrabiał niską moc auta, późniejsze wersje posiadały przełożeniaH:1,58 L:2,51 i H: 1,41 L:2,27, co w połączeniu z osłabionym przednimmechanizmem różnicowym skutecznie utrudniało montowanie większych iagresywniejszych opon. Podczas modernizacji zastosowano szersze mosty, cowpłynęło m.in. na poprawę stabilności jazdy. Zamontowano bardziej miękkieresory i amortyzatory, stosując jednocześnie sztywniejszy stabilizatorprzechyłu. W układzie napędowym wzmocniono końcówki wałów napędowych (flanszena śruby M10). Trwałość poszczególnych elementów podczas normalnego użytkowaniajest co najmniej zadowalająca.


Zawieszenie

Lekkie nadwozie (całe auto waży do 930 kg)oparte jest na stalowej ramie, posadowionej na sztywnych mostach. Przez wiele latw zawieszeniu stosowano resory piórowe w kilku wersjach. Pod koniec produkcjizaoferowano wersję wykorzystującą sprężyny śrubowe, lecz jest ona bardzo rzadkana naszym rynku. Sztywne mosty w zestawieniu z resorami nie gwarantują komfortujazdy, sprawiając, że auto podskakuje na nierównościach, wykonując czasamiszokujące manewry. W zamian w terenie sztywne osie oferują ich dobry wykrzyż izapewniają dobrą trakcję w terenie. Resory są trwałe, ale niezbyt dobrzeniwelują nierówności podczas szybszej jazdy, która może zakończyć sięproblemami z opanowaniem auta (zalecana prędkość podróżna na asfalcie to 80–90km/godz.).

Na uszkodzenia narażone są wieszakiresorów, z czasem wycierają się pióra i tuleje resorów, jednak na rynku możnaznaleźć sporo zamienników dobrej jakości. Wspomaganie kierownicy dostępne byłow wersjach z silnikami diesla, wersje bez wspomagania mimo dużej kierownicymożna „odczuć” w ramionach.


Hamulce

Suzuki oferuje hamulce tarczowe naprzedniej osi oraz bębnowe na tylnej. Hamulec ręczny najpierw usytuowany był wpostaci bębna na wale (za reduktorem), później zastosowano linki uruchamiająceszczęki w bębnach tylnych kół. Ze względu na niską masę auta jest to sprawnyukład, nieprzysparzający wielu kłopotów.


Zalety:

• sprawdzona marka,

• wysoka dzielność terenowa,

• niska cena zakupu,

• dostępność części

• zwrotność,

• łatwość napraw,

• trwałość jednostek napędowych,

• yougtimer.

Wady:

• „wyjeżdżone” auta na rynku,

• niezbyt dużo miejsca we wnętrzu,

• malutki bagażnik standardowej wersji,

• korozja pojawiająca się w kluczowychmiejscach,

• nikły komfort,

• głośność wnętrza,

• uciążliwość podczas dłuższych podróży,

• kłopotliwe zespolone tylne światła,

• brudzący się układ wentylacji.


Podsumowując: zadbany Samurai będzie godnympomocnikiem leśnika w terenie. Tanie części, nieduże opony, wysoka dzielnośćterenowa rekompensują niedostatki komfortu. Należy jednak nastawić się na to,że będzie to auto tylko do pracy. Rocznik jest nieistotny, ważny jest stan i zato warto zapłacić. Niestety coraz rzadziej można spotkać zadbany egzemplarz, coskutecznie powoli wyklucza ten poczciwy samochód z kręgu zainteresowania.

Sebastian Kołacz

Uwagi, sugestie lub opisy aut proszękierować na adres: seba4x4@o2.pl.

Kolejny temat: „Kia Sportage I AD 1998, bilanszysków i strat po sześciu latach użytkowania” w numerze 13–14/2015.

Source URL: https://nowy.laspolski.pl/3578/suzuki-samurai-kto-jeszcze-pamieta-nr-11-2015/