Wścieklizna

Skąd pochodzi nazwa tej choroby?

Wścieklizna wzięła swą nazwę z obserwacji jej objawów. Dominują w niej silne pobudzenie, drgawki i niepokój, a chore zwierzęta często kąsają otaczające przedmioty lub siebie same.

Czy wścieklizna występuje często?

W Polsce, na szczęście, dość rzadko dotyka ludzi. Jest to związane z powszechnym obowiązkiem szczepienia psów oraz szczepieniem lisów w powiatach zagrożonych występowaniem wścieklizny. W naszym kraju to lisy są rezerwuarem choroby. W ostatnich latach odnotowano po 1 przypadku wścieklizny u człowieka rocznie. W niektórych latach nie ma w ogóle zachorowań wśród ludzi.

Skoro jest tak mało przypadków zachorowań, dlaczego tak dużą wagę przykłada się do szczepień?

Profilaktyka jest konieczna i najważniejsza, ponieważ, jeżeli dojdzie do rozwinięcia się objawów choroby, wścieklizna zawsze kończy się zgonem. Ponadto, chore na wściekliznę lisy mogą zbliżać się do okolicznych gospodarstw oraz zagrażać innym dzikim zwierzętom. To właśnie dzięki profilaktyce jest tak mało zachorowań.

Jaki jest przebieg wścieklizny?

Wścieklizna jest chorobą wywołaną przez wirusa, który atakuje komórki układu nerwowego. Jest on obecny w ślinie chorego zwierzęcia. W miejscu pokąsania przez chore zwierzę (czasem wystarczy tylko polizanie skóry) wirusy wnikają do organizmu człowieka. Następnie te drobnoustroje przenikają do okolicznych nerwów i wzdłuż nich przesuwają się w stronę rdzenia kręgowego i mózgu. Kiedy tam dotrą, pojawiają się objawy choroby. Czas od momentu pokąsania do wystąpienia objawów zależy od długości drogi, którą wirusy muszą przebyć – przy pogryzieniu twarzy może to trwać tylko kilkanaście dni, w przypadku rany na stopie – nawet rok!

Jak wyglądają objawy choroby i na jakiej podstawie można podejrzewać wściekliznę?

U człowieka pierwszymi objawami są ból lub dyskomfort w miejscu, które było pokąsane. Może występować gorączka, bóle potylicy. Czasem dochodzi do torsji, biegunek lub halucynacji. W tym okresie u zwierzęcia może dojść do zmian cyklu snu i czuwania. Zwierzę staje się nadmiernie ufne, podchodzi do ludzi, traci poczucie lęku przed człowiekiem. Pojawia się znieczulica na ból – zwierzę odganiane nie ucieka, może zjadać niejadalne przedmioty. Po kilku dniach dochodzi do nadmiernego pobudzenia, drgawek, niepokoju. Czasem odwrotnie – występują porażenia mięśni i apatia. W tym okresie występują też ślinotok oraz wodowstręt spowodowane przez silne skurcze mięśni gardła. Po około tygodniu następuje zgon.

Jaki należy postępować, jeżeli doszło do ugryzienia przez psa lub dzikie zwierzę?

Należy zabezpieczyć jałowo ranę, po obfitym przepłukaniu wodą z mydłem. Ustaleniem ryzyka zachorowania na wściekliznę zajmuje się lekarz weterynarii. Należy dążyć do złapania zwierzęcia. Obowiązkowi obserwacji podlega każde zwierzę, które ugryzło człowieka, a w przypadku zwierząt dzikich lub domowych zachowujących się agresywnie, rozważa się ich uśpienie i badanie mózgu w kierunku wścieklizny. Istnieje prawny nakaz doprowadzania zwierzęcia do weterynarza na obserwację. Koszty ponosi właściciel. Okres obserwacji trwa 15 dni. Jeżeli w tym czasie zwierzę nie zachoruje oznacza, że w momencie ugryzienia w jego ślinie nie było wirusa, więc nie mogło zarażać. Lekarz ogląda zwierzę w 1, 5, 10 i 15 dniu po ugryzieniu, po tym czasie wystawia zaświadczenie, że jest zdrowe. Jeżeli zwierzę jest podejrzane – padło, miało ewidentne objawy choroby lub uciekło – należy od razu rozpocząć cykl szczepień, a wraz z pierwszą dawką szczepionki podaje się ludzką immunoglobulinę (która będzie od razu zabezpieczać przed zachorowaniem, zanim wytworzy się odporność poszczepienna). W przypadku pogryzienia przez psa mającego właściciela trzeba ustalić, czy był szczepiony. Jednak nawet szczepione zwierzę podlega obserwacji.

Category Kącik medyczny