Wspomnienia o Technikum Leśnym w Białowieży
Wspomnienia o Technikum Leśnym w Białowieży
Technikum Leśne w Białowieży 2011, s. 242
Dla najbardziej zainteresowanych – absolwentów Technikum Leśnego w Białowieży – ta książka jest niczym pamiętnik i prywatny album ze zdjęciami. Okolicznościowe wydanie (we wrześniu tego roku białowieska szkoła obchodziła jubileusz 60-lecia) gromadzi wspomnienia niegdysiejszych uczniów i kilkaset zdjęć wykonanych w mniej lub bardziej formalnych okolicznościach.
Uczeń w technikum spędza jedynie kilka lat – w tym czasie kształtuje swój własny obraz szkoły, który niesie we wspomnieniach przez całe życie. Czy zainteresuje go też „prehistoria” zawarta we wspomnieniach roczników sprzed kilkudziesięciu lat lub „futurystyka”, czyli relacje z pokolenia własnych wnuków? Książka pokazuje wieloletnią ciągłość i pomaga zlokalizować się w szkolnym cyklu przemiany pokoleń.Rok 1956, pisze Zenon Tykarski: październik – strajk w internacie na tle marnych warunków wyżywienia. Pomagają koledzy – tubylcy. Początek lat 70., Wiesław Kulbacki o szkolnym fryzjerze: Rozkładał palce dłoni na głowie i mówił: „co pod palcami, to twoje”. Robił swoje, a my podpisywaliśmy się na wcześniej przygotowanej liście. Adrian Szczerba, 2003, o wyprawach na rykowisko: Tą tradycją zarazili nas piątoklasiści i to z nimi usłyszeliśmy pierwsze ryki jeleni i tych prawdziwych, i tych opitych na dwóch nogach, próbujących je wywołać.
Kto zna białowieskie albo jakiekolwiek inne technikum leśne, z tych i podobnych historii wyławia całą głębię niezapisaną w słowach.
Na książkę składa się także opracowanie nt. historii szkoły. Sporo miejsca zajmują treści kronikarskie – alfabetyczna lista nauczycieli i pracowników szkoły z datami ich pracy w Białowieży, pełne listy absolwentów poszczególnych klas. Nauczycieli i uczniów znajdziemy też na zdjęciach, m.in. na zreprodukowanych tableau, które zdobią ściany szkolnych korytarzy.
Wydawnictwo okazało się być trafione, bo od września rozszedł się już cały nakład. Ale dla zainteresowanych mamy dobrą wiadomość – dyrekcja szkoły myśli o wznowieniu, zaznaczając, że kolejna edycja będzie nie tylko dodrukiem.
Jeśli znajdą się chętni, by przesyłać na adres szkoły zdjęcia i wspomnienia, mogłyby one trafić na karty książki.
RaZ


