Isuzu D-Maz pod lupą (nr 3/2016)

Isuzu D-Maz pod lupą (nr 3/2016)

Marka Isuzu nie jestnazbyt popularna na naszym rynku, sporadycznie spotkamy Troopera, Midi bądźeuropejską odmianę pick-upa – Opla Campo. Czy debiutujący na rynku na początkuXXI w. D-Max okazał się godnym konkurentem Navary, Hiluxa czy L 200?

Historia pick-upów wytwarzanych przez Isuzu jest długa.Należy wspomnieć o tym, że w latach 90. model Pick-up, wytwarzany pod kilkomamarkami, był jednym z popularniejszych aut tego typu na świecie. Historiamodelu D-Max rozpoczęła się w 2002 r. – w skali światowej był to samochódbardzo popularny, głównie na rynkach azjatyckich i australijskim. Autowyprodukowano wspólnie z General Motors, jego „lokalne” klony to: ChevroletColorado, Chevrolet D-Max, Holden Colorado i Rodeo czy Isuzu Rodeo. Do napęduużywano dwóch silników benzynowych (2,2 l i 3,6 l) i dwóch wysokoprężnych (2,8l i 3,0 TD). Dopiero po dużym liftingu wykonanym w 2008 r. postanowionowprowadzić japońsko-amerykańskiego pick-upa na rynki Europy, m.in. również napolski. Od tego też czasu można było stawiać go w szranki z rynkowąkonkurencją. Kolejna, szósta generacja D-Max, ze znaczącymi zmianami wpodwoziu, zawieszeniu, silniku, karoserii zadebiutowała w 2012 roku. 


Nadwozie i wnętrze

Isuzu D-Max możemyzakupić jako wersję z pojedynczą kabiną i podwoziem do zabudowy, pick-upa zpojedynczą krótką (EC) lub przedłużoną kabiną (SC) oraz pick-upa z kabinąpodwójną (DC). Istnieją trzy różne poziomy wyposażenia D-Max, na początku: EX,SX i LS, obecnie: L, LS, LSX. Wszystkie posiadają standardowo ABS i EBD orazprzednie poduszki powietrzne. 

Fot. S. Kołacz (2)

D-Max zzewnątrz wygląda jak rasowy pick-up o charakterze terenowym. Przód jeststonowany i trochę kanciasty, uwydatniają to pionowo osadzone reflektory istosunkowo duża atrapa chłodnicy z chromowanymi dodatkami, uroku dodaje wlotpowietrza do intercoolera, umieszczony na masce. Porównując auto do pojazdówkonkurencji, trzeba stwierdzić, że wizualnie najbliżej mu do Forda Rangera, conie jest minusem. Samochód posiada stosunkowo krótki przedni zwis, co skutkujekorzystnym kątem natarcia, przydatnym w warunkach terenowych. Tył jest typowydla pick-upów – długi zwis, przydatna przestrzeń bagażowa o różnych parametrachzależnych od wersji auta.

Pozajęciu miejsca we wnętrzu rzucają się w oczy nietypowo umieszczone przyciskiprzełączania napędu (2H, 4H i 4L), zlokalizowane w górnej części panelucentralnego obok zegarka. Materiały wykończeniowe nie rzucają na kolanajakością, jednak do spasowania poszczególnych elementów i wyglądu deskirozdzielczej nie można mieć większych zastrzeżeń. Kokpit charakteryzuje sięprostotą wyglądu i całkiem satysfakcjonującą ergonomią. Za kierownicąregulowaną tylko w jednej płaszczyźnie (w dzisiejszych czasach to minus)skrywają się czytelne zegary. W zależności od wersji wspomagają nas:„elektryka”, klimatyzacja, porządnej klasy zestaw audio. Dodatkowo mamy tukilka schowków i całkiem dobre fotele, jednak na dłuższej trasie przydałoby sięwięcej trzymania bocznego. Z tyłu w wersji DC wygodnie podróżować będą dwieosoby – tylna kanapa jest co prawda trzymiejscowa, ale w jej pełnymwykorzystaniu przeszkadzają konsole umiejscowione między przednimi fotelamioraz tunel centralny. Niby nie brakuje miejsca dla dwóch, trzech osób, aleukształtowanie tylnej pionowej ściany i pionowe oparcie ławki bez jakiejkolwiekregulacji wymuszają nietypową pozycję, która na dłuższą metę jest męcząca.Podróż w wersji dwa plus dwa, gdy chodzi o wykorzystanie tylnej części, możemyplanować zatem tylko okazjonalnie i na krótkich dystansach.

Najbogatszawersja The Rock oferowała w standardzie m.in.: napęd 4WD, klimatyzację,elektrycznie sterowane szyby, elektrycznie sterowane, podgrzewane i składanelusterka, tempomat, sześć głośników, skórzane koło kierownicy i uchwyt dźwignizmiany biegów, aluminiowe felgi i chromowane elementy nadwozia, skórzanątapicerkę, podgrzewane siedzenia przednie, zabudowę typu hard top,wykładzinę skrzyni ładunkowej, hak holowniczy, kamerę cofania, radio Pioneer3200BT, boczne progi, przyciemnione tylne szyby – zadowoli to chyba każdego.

Nie należy zapominać o ponad pięciometrowymnadwoziu Isuzu, dzięki któremu na parkingach nie czujemy się niestety jak rybaw wodzie. Promień skrętu przekraczający 12 mtakże nie ułatwia zadania przy manewrach parkowania prostopadłego i daje sięodczuć również w lesie.

Silniki i przeniesienie napędu

Na rynku europejskim zaoferowano dwa silnikidiesla, dlatego nie będę omawiał wersji benzynowych. Oba silniki pracują wtechnologii common rail. Obie jednostki gwarantują normalne podróżowanie,jednak mocniejsza zapewnia lepsze osiągi przy satysfakcjonującym zużyciupaliwa. Plusem obu silników jest płaski przebieg krzywej momentu obrotowego,jego maksymalna wartość dostępna jest w zakresie 1,8–2,8 tys. obr./min. Wpływa to pozytywnie na elastyczność, którądocenią kierowcy podróżujący po faliście ukształtowanym terenie (ale nietylko).



Spalaniedla obydwu silników waha się 7–12 l ON/100 km,przeciętnie nieco poniżej 10 l. Oczywiście mówimy o normalnym użytkowaniu.Słabsza wersja standardowo współpracuje z pięciobiegową skrzynią biegów,dostępna z większym silnikiem automatyczna skrzynia biegów nieco spowalniapotencjał silnika, jednak na brak mocy i komfort jazdy nie można narzekać.Reduktor pozwala na sprawną jazdę w terenie, choć należy pamiętać, że przedninapęd dołączany jest „na sztywno”. Napęd 4 x 4wykorzystuje system shift on the fly, umożliwiający zmianę 2WD/4WD przy prędkości do100 km/godz. przyciskiem na desce rozdzielczej. Włączenie reduktora wymagazatrzymania auta. Samochód nie jest standardowo wyposażony w blokady mostów.Isuzu słynie z produkcji silników montowanych w wielu pojazdach różnych marek iwielorakich rodzajów przeznaczenia – silniki montowane w D-Max są jednostkamiudanymi, w zamian za prawidłową obsługę odwdzięczają się długowiecznością.


Zawieszenie

Zawieszenieprzednie wykorzystuje w wersji 4 x 4 niezależne,podwójne wahacze poprzeczne, amortyzatory teleskopowe, drążki skrętne istabilizator. Z tyłu zaś znajdziemy zawieszenie zależne ze sztywną osią,klasycznymi resorami piórowymi i amortyzatorami teleskopowymi. Należy pamiętać,że tylne sztywne mosty to spore masy nieresorowane, a resory piórowe wcharakterystyce prowadzenia i resorowania nie zastąpią sprężyn. Odczuwamy toniestety na każdej nierówności, którą niezależny przód amortyzuje skutecznie, atył z nawiązką próbuje oddać. Takie zawieszenie ma jednak również dobre strony– jest proste, trwałe i sprawnie przyjmuje spore obciążenia, nie zmieniającznacząco trakcji auta, dodatkowo dobrze radzi sobie w terenie. Brak ładunku napace, o dziwo, specjalnie nie przeszkadza podczas jazdy – dziury i nierównościsą zadziwiająco dobrze tłumione i co istotne drgania nie przenoszą się nanadwozie. Auto prowadzi się pewnie, nie podskakuje nerwowo, pomimo resorówpiórowych. W Isuzu nie można zatem narzekać na niski komfort jazdy. To tymbardziej zaskakujące, ponieważ ładowność wynosi od 1146 kg (podwójna kabina 4 x4) do 1320 kg w wersji z pojedynczą kabiną i napędem jednej osi (w wersji 4 x 2z przodu zastosowano sprężyny śrubowe). Na średnio przyczepnej nawierzchnidruga natura D-Max objawia się w postaci zamaszystych poślizgów,przypominających zawody w drifcie. Przyczyna to umiejscowiony z przodu silnik,lekka skrzynia ładunkowa i spory moment obrotowy na tylnej osi.

Hamulce

Dwuobwodowy układhamulcowy wykorzystuje tarcze wentylowane z przodu oraz bębny z tyłu, całośćposiada wspomaganie podciśnieniowe, posiłkowane systemami ABS i EBD. Hamulecpomocniczy to klasyczna konstrukcja mechaniczna działająca na tylne koła.Hamulce radzą sobie z autem, częstotliwość wymiany elementów ciernych zależygłównie od charakteru użytkowania auta, jazda w terenie lub pod dużymobciążeniem przyśpiesza ich zużycie.

                    Zalety: Wady:          
  • stosunkowokomfortowe zawieszenie,
  • dobrawidoczność,
  • solidnewykonanie,
  • sporyprześwit,
  • akceptowalnespalanie,
  • dobrezdolności terenowe,           
  • stosunekjakość/cena.
  • hałaśliwysilnik,
  • zwrotność,
  • zbytmiękkie przednie fotele,
  • wymiary auta wymagające przyzwyczajenia (jak to pick-up),
  • nie do końca skuteczne wentylacja i ogrzewanie,
  • zdarzającesię czasami problemy z korozją.

Podsumowanie

Isuzu D-Max maciekawą stylistykę i wypada pozytywnie na tle konkurencji. Kwestie gustu sązależne od indywidualnego klienta. Samochody marki Isuzu sprzedawano za moichmłodych lat w Pewexie (Isuzu Gemini), po długiej przerwie marka ponowniewróciła na polski rynek. Niezależnie od wersji i wyposażenia D-Max jest prostymi solidnym kawałkiem „żelaza”, które sprawdza się zarówno jako samochódużytkowy, terenowy i – przy odrobinie tolerancji – rodzinny. Auto nie posiadapoważnych wad, nie zdarzają się żadne spektakularne awarie. Na tle konkurencjiwydaje się rozsądnym wyborem, relacja ceny do jakości jest całkiemsatysfakcjonująca.

Sebastian Kołacz

Uwagi, sugestie lub opisy aut proszękierować na adres: seba4x4@o2.pl.
Kolejny temat: „Kia Sorento I, ciekawa alternatywa?” w nr. 5/2016.

 

 

Category Auto do lasu