Archive

Wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego

Wydawnictwa Tatrzańskiego Parku Narodowego

Tatrzański Park Narodowy jest jedynym polskim parkiem, który w sposób widoczny i godny najwyższego uznania dba o rozwój swego działu wydawniczego. Książki i czasopisma ukazujące się pod szyldem parku narodowego lub choćby pod jego patronatem są nie tylko działaniem promocyjnym i edukacyjnym, ale przede wszystkim wypełnianiem statutowej misji dbałości o zachowanie dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego regionu, w którym park funkcjonuje. Bez wątpienia TPN wywiązuje się z tego zadania wzorowo, deklasując pozostałe parki. Trudno w skromnej publikacji podsumować wszystkie wydawnicze osiągnięcia TPN, ponieważ każdego roku pojawia się kilka ważnych dla regionu książek. Z bogatego dorobku wybraliśmy więc kilka wydawnictw, które zaprezentujemy nieco szerzej.
Przegląd zaczniemy od kwartalnika „Tatry”. Ukazuje się on już od wielu lat, ale w początkach XXI w. otrzymał formułę godną najpoważniejszych czasopism. Pismo jest dystrybuowane w całym kraju, co w przypadku wydawnictw parków narodowych jest ewenementem. Ale powodów do chwały jest więcej. Na 126 stronach znajdziemy prawdziwą obfitość wiedzy o Tatrach i Podhalu. Drobne informacje i duże teksty o przyrodzie, turystyce, kulturze, sztuce i historii terenu szczelnie wypełniają
pismo, a ich poziomu mogłyby pozazdrościć komercyjne wydawnictwa bez opamiętania zalewające rynek. Podobnie zresztą jest z szatą graficzną „Tatr”. Okładki zawsze przyciągają wzrok, fotografie ilustrujące środek każdego numeru zawsze stoją na wysokim poziomie. Do tego liczne ryciny, zdjęcia archiwalne, reprodukcje obrazów, szkiców, map itp. Kwartalnik daje niezwykłą przyjemność obcowania z górami, nawet jeśli jest się właśnie kilkaset kilometrów od nich. A wszystko to za jedyne 9,90 zł.

Migracje ptaków

Migracje ptaków
J. Elphick (red.)
Muza 2007

Wędrówki ptaków budzą zainteresowanie naukowców i amatorów ich obserwacji od dziesięcioleci. Ponad sto lat temu rozpoczęto znakowanie ptaków z użyciem aluminiowych obrączek z niepowtarzalnym numerem. Obecnie metody badań idą jeszcze dalej i prócz wciąż powszechnie stosowanego obrączkowania coraz częściej zakłada się ptakom nadajniki radiowe. Uzyskiwane w ten sposób informacje pozwalają nie tylko na ustalenie tras przelotów, ale również pór dnia i nocy preferowanych do wędrówki. Dzięki najnowszym metodom naukowcy zyskują wiedzę o czasie pokonywania szlaków migracyjnych, liczących nieraz wiele tysięcy kilometrów. Bez tych badań nie byłoby również możliwe wydanie bardzo ciekawej książki, którą z angielskiego przełożył znany ornitolog pracujący na Wydziale Leśnym SGGW, dr Marek Keller.

Przyroda Lasów Kujawsko-Pomorskich

Przyroda Lasów Kujawsko-Pomorskich
OW Forest 2008

Młoda oficyna powoli przyzwyczaja nas do bardzo wysokiego poziomu. Tym razem oddała w nasze ręce dwujęzyczny (polsko-angielki) album przedstawiający uroki toruńskiej RDLP na fotografiach wykonanych przez blisko 30 autorów. Po lekturze rzeczywiście ma się ochotę na wycieczkę w ten zakątek kraju. RDLP w Toruniu pokazała jak niewiele potrzeba, by stworzyć dzieło ponadczasowe, którego użyteczność może trwać długie lata. Po pierwsze, każde z nadleśnictw znalazło w książce swoje miejsce. Nikogo szczególnie nie wyróżniono, nikogo nie pominięto. A po drugie, i tu proszę wybaczyć szczerość, dobrze się stało, że po słowie wstępnym zabrakło podpisu (z imienia i nazwiska) dyrektora RDLP. Przy dzisiejszych wichrach wiejących tuż po wszelkich przesileniach politycznych, nie trudno o utratę stanowiska. I choć nikomu tego nie życzę, to gdyby tak się stało, książka zachowa aktualność i może być wykorzystywana przez następcę.

Dęby Jana Pawła II

Dęby Jana Pawła II na terenie RDLP w Radomiu
opr. P. Kacprzak, M. Turczyk
OW Forest 2008

Album poświęcony Dębom Papieskim na terenie RDLP w Radomiu ukazał się nakładem radomskiej dyrekcji w przededniu trzeciej rocznicy śmierci Jana Pawła II.
Wydawnictwo otwiera rozważanie na temat treści ekologicznych w nauczaniu Jana Pawła II. Ksiądz kanonik Wiktor Ojrzyński pokazuje zaangażowanie naszego papieża w sprawy właściwego gospodarowania bogactwami przyrody. Cytuje fragmenty homilii i dokumentów papieskich, w których znajduje się przesłanie na temat poszanowania przyrody, ze szczególnym uwzględnieniem ochrony lasów. Znajdziemy tu m.in. fragmenty homilii z mszy dla leśników w Val Visdende z 12 lipca 1987 r., cytaty z encyklik:

Renta socjalna

Bardzo wiele pytań kierowanych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dotyczy rent socjalnych. Dlatego dzisiaj porcja wyjaśnień, komu i na jakich zasadach przysługuje to świadczenie.

Renta socjalna jest świadczeniem, które przysługuje osobom pełnoletnim i całkowicie niezdolnym do pracy, z zastrzeżeniem, że owa niezdolność do pracy musi być skutkiem naruszenia sprawności organizmu, powstałego przed ukończeniem 18 roku życia (albo przed ukończeniem 25 lat, w przypadku osób uczących się i studiujących). Ustalenia całkowitej niezdolności do pracy i przewidywanego okresu jej trwania dokonuje lekarz-orzecznik ZUS, ale podstawą do przyznania renty socjalnej może być także orzeczenie o stopniu niepełnosprawności lub orzeczenie komisji lekarskiej do spraw inwalidztwa i zatrudnienia o zaliczeniu do I lub II grupy inwalidów. Renta może być przyznana na stałe, jeżeli niezdolność do pracy jest trwała, lub na wskazany okres, jeśli niezdolność do pracy jest czasowa.

Ciała obce w oku

Każdemu z nas niejednokrotnie wpadło coś drażniącego do oka. Jak sobie z tym samemu radzić?

Jeżeli jest to rzęsa, pyłek, muszka – coś, co tylko drażni oko, a nie uszkadza mechanicznie
– najlepiej szybko to usunąć samemu. Jeżeli ciało obce jest widoczne na oku lub pod powieką dolną, najlepiej użyć chusteczki, nawilżyć lekko jej róg (można poślinić) i delikatnym ruchem przesunąć je od zewnętrznego do wewnętrznego kącika oka. Jeśli nie widzimy drażniącej drobinki, warto zajrzeć pod górną powiekę
– można ją pociągnąć za rzęsy lub wywinąć.
Wywinąć najlepiej „na czymś”, na przykład
na zapałce, przykładając ją nie tuż nad rzęsami, lecz wyżej o około 1 cm, ponieważ tuż nad rzęsami powieka jest sztywna.

Jazda oszczędna

W poprzednim tekście wspomniałem o tym, że pewna dama uzyskała w Jeepie Patriot zużycie paliwa 4,18 l/100 km. W dzisiejszych czasach, gdy ceny paliw rosną zdecydowanie szybciej niż pensje, warto podjąć starania, by nasze auto paliło jak najmniej. Przyniesie to wymierne korzyści nie tylko dla środowiska naturalnego, ale i dla naszych kieszeni.

W  swoim czasie udało mi się wygrać bardzo mocno obsadzony rajd oszczędnościowy. Pod nadzorem komisji technicznej na samochodzie Mitsubishi Carisma z benzynowym silnikiem (!) uzyskałem zużycie 2,9 litra paliwa na 100 km, a w przeliczeniu na przemieszczoną tonę masy całkowitej pojazdu było to ledwie 1,9 litra. Fanatycy takich jazd stosowali ongiś najprzeróżniejsze i najdziwniejsze metody, by uzyskać minimalne spalanie. Prócz gmerania w silnikach koncentrują się na zminimalizowaniu oporów toczenia (nawet stosując olej zamiast smaru w przegubach, czy pompując opony do granic wytrzymałości) i oporów powietrza, by poprawić producentów we współczynniku Cx. Wyłączają ponadto co się tylko da, a co zużywa energię. Zdecydowana większość tych metod jest intensywnie tropiona przez komisje techniczne, a spryciarze dyskwalifikowani, gdyż chwyty te nie nadają się do zastosowania w normalnej eksploatacji.
Na zużycie paliwa mają wpływ dwa zasadnicze elementy: stan samochodu i – równie ważny albo i ważniejszy – technika jazdy.

Nowy dyrektor generalny!

7 kwietnia minister Maciej Nowicki odwołał ze stanowiska dyrektora generalnego LP Jerzego Piątkowskiego.

Na jego miejsce powołał Mariana Pigana, dotychczasowego zastępcę Dyrektora Generalnego ds. Marketingu, Organizacji i Rozwoju.

Nie podano żadnych oficjalnych powodów tych zmian.

Redakcja