Archive

Razem na biegun

Razem na biegun
(audiobook)
M. Kamiński
Fundacja Marka Kamińskiego 2006

Czy są jeszcze na świecie miejsca, które mają moc? Miejsca, które obdarzyć mogą człowieka swoją energią? Z których widać inne światy, inne sprawy, inny porządek rzeczy, w których człowiek odkrywa w sobie człowieka? Może są jeszcze takie miejsca na tym świecie, ale jak ich szukać? Przewodniki o nich milczą. Źródła, z których wypływa woda poznania zmieniają swoje miejsca. Raz są tu, kiedy indziej już daleko stąd. I nie ma żadnej mapy, która mogłaby nas do nich zaprowadzić. Zostają ślady i znaki. Możemy je zobaczyć, kiedy patrzymy głęboko, bardzo głęboko w siebie.

Moje bieguny. Dzienniki z wypraw 1990-1998

Moje bieguny. Dzienniki z wypraw 1990-1998
M. Kamiński
Fundacja Marka Kamińskiego 2008

W letnie upały wiele osób poszukujących ochłody powinno sięgnąć po prezentowaną książkę.
To już drugie jej wydanie i nie należy się temu
dziwić, bo czytanie o mrozach i zmaganiu ludzi z najtrudniejszymi warunkami pogodowymi, jakie można spotkać na Ziemi, bardzo wciąga. Marek Kamiński opisuje rzeczy bardzo odległe większości z nas. Odległe nie tylko geograficznie, ale przede wszystkim mentalnie. Któż bowiem miał okazję samotnie przemierzać setki kilometrów lodowej krainy, ciągnąc kilkudziesięciokilogramowe sanie, wiedząc, że jest zdany wyłącznie na siebie?

Świadczenie przedemerytalne

Czy osoba bezrobotna, która nie może znaleźć pracy i straciła już prawo do zasiłku, może liczyć na jakieś świadczenie z ZUS?

Tak, pod warunkiem że jest w odpowiednim wieku i ma odpowiednio długi staż pracy. Może wówczas starać się o świadczenie przedemerytalne.
Ideą istnienia instytucji świadczenia przedemerytalnego jest zabezpieczenie podstawowych środków do życia osobom, które po utracie pracy nie mogą znaleźć nowej, ale są za młode na emeryturę. Warto jednak pamiętać, że świadczenia tego typu są przyznawane tylko tym osobom, które przepracowały w danej firmie co najmniej pół roku i straciły tą pracę nie ze swojej winy. Powodem może być np. likwidacja lub upadłość zakładu pracy, zmiany strukturalne lub zwolnienia grupowe.

Czy zawał serca w lesie jest wypadkiem przy pracy?

„Jestem leśniczym z prawie 30-letnim stażem
leśnika. Obecnie przebywam na chorobowym. Kilka tygodni temu, podczas poprawiania
szacunków brakarskich, miałem zawał. Byłem wtedy w lesie sam, po godzinach pracy, bo poprawki zgodnie z poleceniem inżyniera nadzoru musiały być gotowe na rano. Zawał był dość ciężki, znalazł mnie leżącego w lesie zrywkarz, wracający po pracy do domu. On może potwierdzić, jak było. Innych świadków nie mam. Radzono mi, żebym próbował sobie załatwić uznanie zawału jako wypadku przy pracy, bo pracowałem w dużym stresie, związanym z kontrolą inżyniera nadzoru i koniecznością natychmiastowych poprawek w szacunkach pod groźbą kary. Poza tym od kilku miesięcy czekamy na kompleksówkę i klimat w nadleśnictwie w ogóle jest ciężki”.

Jak uniknąć bólów krzyża?

Całkowite uniknięcie dolegliwości, która jest plagą XXI w., jest prawdopodobnie niemożliwe, ale można zmniejszać ryzyko ich wystąpienia, dbając o nasz kręgosłup. W ciągu całego dnia, podczas pracy fizycznej, ale – o czym się często nie pamięta – również siedząc przy biurku, niepotrzebnie narażamy kręgosłup na zbędne przeciążenia. Skutkiem są często zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, przepukliny i wypadanie dysków.

Kia Picanto

W swoim czasie dużym powodzeniem w Lasach cieszyły się poczciwe maluchy, które miały sporo zalet: jak wehikuł się zepsuł, można było go wziąć pod pachę i zanieść do domu, a naprawić na podwórku. Nie ma już takich prostych samochodów, ale dostępne auta mają sporo innych zalet.

W  2003 r. na targach we Frankfurcie pokazano po raz pierwszy Kia Picanto. Europejczycy zobaczyli ją pierwsi, bo producent nie ukrywał, że jest to model celowany właśnie na rynki europejskie. Na tej samej wystawie pokazano również Fiata Pandę i od tej pory te dwa auta konkurują ze sobą.
Picanto odnosił spore sukcesy: od momentu wejścia na rynek sprzedano (tylko w Europie) ponad ćwierć miliona tych pojazdów). Koreańczycy zdecydowali się więc na jego modernizację i… obniżenie ceny!